Przyjechałem na czas o 11, bawiłem się z dwójką. Dzieci zachwycone spotkaniem, wspólną zabawą w statek itp. M nie pozwoliła mi wyjść z nimi na dwór bo podobno "pada". Więc bawiłem się z nimi 6h w pokoju. Syn nie wytrzymywał i próbował przedostać się do innych otwartych pokoi, niestety musiałem go zawracać bo nie wolno mi tam wchodzić. Z córką zbudowaliśmy wieżę z lego, która byłą atrakcją dla zwierząt. Widziałem że cieszą się ze wspólnej zabawy, niestety atmosfera nie była swobodna przez obecność krzątającego się po pokoju dzieci teścia.
Jestem wykształconym młodym mężczyzną, ojcem 2 dzieci, którego życie zamieniło się w koszmar przez związek z niewłaściwą kobietą. Aktualnie przez chciwość byłej "żony" która oprócz dzieci zabiera mi też ponad 60% wynagrodzenia na alimenty, po opłaceniu mieszkania ledwo starcza mi na życie. Dodam tylko że otrzymuje ona także 500+ a żyje z moimi teściami, więc ma do dyspozycji nie pracując ponad 4200zł, koszty symboliczne a ciągle domaga się więcej. Jakim sposobem żyje sobie wygodnie moim kosztem podczas gdy ja popadam w depresję? Teściowie mają zaprzyjaźnionych adwokatów i lekarzy, razem z nimi zrobiła z moich dzieci bardzo chorowite przypadki choć nie dolega im nic poza powszechnie spotykanymi alergiami. Przez co nie zamierza pracować bo w teorii "musi zajmować się dziećmi". Notorycznie utrudnia mi kontakty z córką i synem. Nie respektuje ona w tym postanowienia co do kontaktów jakie mam prawo odbywać. Sprawa w sądzie toczy się już ponad 2 lata a na razie nie widać ...
Komentarze
Prześlij komentarz