Pojechałem do dzieci, córka nie chciała iść na spacer. Tego dnia były wcześniej przelotne opady więc zabrałem parasol i z synem poszedłem na spacer. Po przyjściu wyczyściłem wózek bo miał całe kółka od błota. Wszedłem do środka co niestety było błędem. Próbowałem bawić się z dziećmi ale córka poszukiwała ciągle zabaw których teść zabraniał. Stwierdziłem że dopóki teść tam będzie to nie będę tam spędzał czasu z dziećmi. Pożegnałem się zniosłem syna na dół do M i pojechałem.
Dyskryminacja mężczyzny przez prawo rodzinne na co dzień