Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2019

27-28.04.2019 Weekend

W zamian za zeszły weekend kiedy leżałem chory z zapaleniem płuc zaproponowałem przełożenie na 27-28.04. Po dzieci musiałem pojechać na drugi koniec miasta bo tam były na zabawie urodzinowej na placu zabaw. Odebrałem je o 13 z parkingu i zabrałem do siebie. Dzieci ochoczo się bawiły, syna odwieźliśmy na 17.30 (zgodziła się trochę później) a córkę zabrałem na noc do siebie i odwiozłem kolejnego dnia na 17. Do kościoła pojechaliśmy wspólnie z dziadkami. Byliśmy na spacerze i placu zabaw.

07.04.2019 Niedziela

Z uwagi na to że w sobotę 06.04 normalnie pracowałem, pojechałem po dzieci w niedzielę. Zapakowałem ustawione przed domem foteliki i wózek, dzieci ochoczo wybiegły z domu i rzuciły mi się na szyję. Z uśmiechami na twarzy wsiadły do samochodu, syna posadziłem. Udaliśmy się na spacer, boisko, pograliśmy piłką, następnie do kościoła. Tam spotkaliśmy dziadków. Po kościele na obiad i zabawy w ogrodzie. Oboje ładnie zjedli obiad. Syn nie chciał spać, nie wykazywał nawet oznak zmęczenia. Nie chcieli wracać, nie chcieli przerwać zabaw przed domem. Dopiero po odwiezieniu na 17 po podejściu pod furtkę jak podeszła do niego pozwana zmieniło się jego zachowanie, zrobił smutną minę, uklęknął na kamyczkach przed płotem. Córka od razu weszła do domu. Pożegnałem się i odjechałem.