Pozwana dzwoniła że 28.05 córka idzie do ortodonty więc nie będzie ich w czasie mojego widzenia. Zaproponowałem że mogę przyjść w inny dzień, np czwartek. Zgodziła się. Powiedziałem że jeszcze potwierdzę. Tak zrobiłem mailem. Jadąc spytałem czy mogę być parę minut wcześniej bo tak akurat pociąg pasował, zgodziła się. Zabrałem po pracy dzieci na spacer, był upał więc trochę chowaliśmy się pod drzewami, zrobiliśmy rundkę nad stawek i z powrotem przez plac zabaw. Wróciliśmy ok 18:40.
Dyskryminacja mężczyzny przez prawo rodzinne na co dzień