Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2019

18.07.2019 Czwartek

Przyjechałem planowo po pracy. Wcześniej dostałem wiadomość że córki nie będzie bo jest zaproszona na urodziny do jump areny. Stwierdziłem że jest to doskonałą okazja żeby zabrać syna na przejażdżkę rowerową. Wypożyczyłem rower miejski po pracy w mieście, pojechałem nich, zabrałem syna i pojechaliśmy w kilka ciekawych miejsc. M.in plac zabaw nad maltą, pociągi, stawki. Bardzo mu się podobało. Wróciłem do miasta, zostawiłem rower i poszedłem na pociąg.

17.07.2019 Środa

Pojechałem planowo po pracy do dzieci. Zabrałem dwójkę na plac zabaw. Chcieli iść tam prosto. W jedną stronę niosłem jednego na barana, z powrotem drugą. Choć oboje chcieli wchodzić cały czas. Śmiechy, zabawy, opowieści. Nie chcieli wracać. Odprowadziłem ich na czas.

13.07.2019 Sobota

Zabrałem dzieci planowo do siebie. Z tym że przez to że kupiłem bilety już na spektakl na 21.07.2019 odwiozłem obu w sobotę. Spędziliśmy miło dzień u mnie na zabawie. W międzyczasie przyszła pani kurator na kontrolę. Potem pojechaliśmy do dziadków gdzie dzieci, poszliśmy do konika. Odwiozłem ich na czas. Córka zachwycona. Syn również uśmiechnięty.

09.07.2019 Wtorek

Przyjechałem do dzieci planowo. Oboje wyszli z uśmiechem na twarzy. Chcieli iść prosto na plac zabaw gdzie się udaliśmy. Syn chciał żebym go niósł na barana, także siedział na mnie i oglądał świat z innej perspektywy, podobało mu się jak się obracaliśmy. Córka też potem chciała tak samo. Na placu opowiadałem im o świecie, z przejęciem słuchały. Bawiliśmy się wokół piaskownicy. Spotkaliśmy miłą panią z pieskiem dzieci porzucały mu i aportował. Wróciliśmy na czas.

04.07.2019 Czwartek

Pojechałem do nich autem po pracy planowo. Była piękna pogoda. Dzieci na wstępie mówiły wspólnie że chcą pojechać do mojego taty. Wytłumaczyłem im że w przyszły weekend tam ich zabiorę. Poszliśmy na plac zabaw. Spędziliśmy prawie cały czas na zabawie i śmiechu. Nie chciały wracać. Odprowadziłem ich na czas.

03.07.2019 Środa

Po pracy planowo pojechałem do dzieci. Poszliśmy na spacer i plac zabaw. Dzieci uśmiechnięte, nie chciały wracać do domu. Pogoda ładna jednak było trochę chmur i lekki wiatr, dlatego byli w bluzach. Za każdym razem staram się nauczyć ich jednej nowej rzeczy. Córka ma dobrą pamięć i pamięta co ostatnio jej opowiadałem. Tym razem m.in co to wiatr i ciśnienie.