Zabrałem córkę po kościele na imprezę dla dzieci Minionkowe Mikołajki. Dostała w prezencie poduszkę i pisaki do tkanin, robiliśmy razem styropianową bombkę, zdjęcia w fotokiosku, skakała na dmuchańcach, oglądała pokaz baniek, jedliśmy przekąski i bawiliśmy się w iglo. Po tym pojechaliśmy do babci na obiad i malowaliśmy poduszkę. Córka opowiadała z przejęciem babci jak jej się podobało. Obym mógł więcej razy tak wspaniale z nią spędzić czas.
Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.
Komentarze
Prześlij komentarz