Przyjechałem, wykapalem i nakarmilem syna. Bawiliśmy się z dziećmi klockami i ciuchcia. Przyszedł teść zaczął podniesionym głosem zakazywać dzieciom bawić się metalowymi zabawkami pomimo że żadna cześć nie była metalowa. Klocki duplo plastikowe, ciuchcia drewniana. Dzieci przestraszona, córka próbowała znaleźć metalowe zabawki, podczas jak kąpałem syna zaczęła przekonywać że autko duplo jest metalowe. Próbowałem jej wytłumaczyć że jest plastikowe. Czytałem dzieciom bajki. Jak wychodziłem ok 18.47 zaczął krzyczeć że mam mu wydać stół i fotel bo jak nie to wytoczył mi sprawę w sądzie. Powiedziałem że podział majątku dopiero nastąpi to wpadł w szał. Chodzi o 2 meble które stanowią majątek mój i żony i zostały nam podarowane. W ten sposób opróżnil już mieszkanie w którym mieszkałem z żoną przywlaszczajac większość naszego wspólnego majątku łącznie z prezentami slubnymi. Dzieci całe przestraszona że dziadek krzyczy na tatę. Córka zaczęła obgryzać paznokcie. Przykro mi że dzieci musialy kolejny raz być świadkami agresji teścia.
Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.
Komentarze
Prześlij komentarz