Dostałem informację od M że córka odpracowuje dziś gimnastykę. Zwolniłem się więc w trakcie pracy i poczekałem na nich. M dzwoniła że nie może znaleźć miejsca więc odebrałem córkę z przed wejścia i weszliśmy do sali. Była tam tym razem jeszcze inna dziewczynka w sali więc córka się wstydziła ćwiczyć. Próbowałem ją przekonać jednak popłakała się i dopiero po 20 minutach jak M przyszła z synem to zaczęła ćwiczyć. Na koniec odprowadziłem ich na parking.
Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.
Komentarze
Prześlij komentarz