Przejdź do głównej zawartości

22.05.2018 Wtorek

Przyjechałem pod dom dzieci 16:30. Niestety nikt nie otwierał choć widziałem samochód, szczekającego psa i ruchy na ogródku. Czekałem 20 minut, przyjechała żona z dziećmi, powiedziała że myślała że przyjadę jutro. Co prawda była taka propozycja wysunięta przez nią dzień wcześniej ale odpisałem jej żeby wyjaśniła bardziej w jaki sposób chce zmieniać postanowienia sądu i nie odpisała do tej pory. Oznajmiła że dzieci idą teraz jeść. Poszły do domu, czekałem na murku przed. Widać było że bardzo chcą wyjść jak najszybciej do mnie. Zabrałem je na wspólny spacer, na lody, potem na plac zabaw. Odprowadziłem i córka pomimo że cały czas była uśmiechnięta, żwawa, aktywna, powiedziała mamie że się czuje "okropnie", aż mnie zatkało. Żona ruszyła na mnie że za długo z nimi byłem (ok 1,5h)... Jak widać nawet prosty spacer przeważnie kończy się awanturą.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

04.05.2019 Sobota

Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.

09-10.02.2019 Weekend

Przyjechałem po dzieci planowo. Czekałem kilka minut aż pozwana wyszła i powiedziała że za chwilę dzieci wyjdą. Po paru minutach udostępniła mi foteliki które zamontowałem. Dwójka wyszła uradowana. Zabrałem ich do siebie, potem do babci. Odwiozłem syna planowo na 17. Z córką wróciliśmy do mnie. Kolejny dzień również minął z uśmiechami na twarzy. Malowanie, spacer, kościół, plac zabaw. Przygotowałem obiad. Ładnie zjadła. Na koniec oglądała film ale musieliśmy przerwać i odwiozłem ją kilka minut po 17. Mówiła że nie chce jeszcze wracać, że chciałaby zostać dłużej. Córka mówiła że mama się spotyka z innym Panem Tomkiem niż ostatnio "Ona zna dwóch panów Tomków", że byli tam gdzie pracuje w niskim domu. Że Pan Tomek powiedział że ona się boi jeździć do taty i że do mnie zadzwoni. "Mówi co mamy robić". Także widać że nastawiają ją przeciwko mnie.