Zabrała dzieci z miasta. Oznajmiła tylko że jadą na wakacje nad morze. Anulowała moje 2 weekendy z dziećmi i 3 spotkania w tygodniu. Nie potrafiła nawet odpowiedzieć gdzie dzieci będą przebywać, uważa że nie mam prawa o tym wiedzieć. Nie odpisała na moje pytania o adres gdzie będą w tym czasie przebywać.
Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.
Komentarze
Prześlij komentarz