Przejdź do głównej zawartości

29.08.2018 Środa

Wczoraj nie mogłem ich zgodnie z umową zabrać więc dzisiaj poprosiłem o udostępnienie fotelika. Pozwana stwierdziła że nie bo fotelik jest na strychu i że mam iść na spacer koło domu. To nic że dzieciom obiecałem że pojedziemy na inny plac zabaw niż zawsze. Tym bardziej że w samochodzie pozwanej przed domem były 2 foteliki dwa obu dzieci. Jak o nie spytałem to odparła że tego mi nie da bo ja zabieram syna w "zebrze" a nie w tym co jest w jej aucie. Ręce mi po raz kolejny opadły, dzieci smutne że znowu mama zabrania pojechania z tatą. Powiedziała że mam iść na spacer, wrócić pół godziny wcześniej i zabrać córkę na rower. Tak zrobiłem poszliśmy na spacer, potem na plac zabaw. Wróciliśmy pod dom a pozwanej nie było. Teściowa oczywiście wielce zdziwiona że chce córkę na rower zabrać i zostawić syna. Na szczęście podała mi rower i zabrałem jeszcze córkę tak jak jej obiecałem. Szkoda tylko że jedynie znowu koło ich domu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

04.05.2019 Sobota

Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.

09-10.02.2019 Weekend

Przyjechałem po dzieci planowo. Czekałem kilka minut aż pozwana wyszła i powiedziała że za chwilę dzieci wyjdą. Po paru minutach udostępniła mi foteliki które zamontowałem. Dwójka wyszła uradowana. Zabrałem ich do siebie, potem do babci. Odwiozłem syna planowo na 17. Z córką wróciliśmy do mnie. Kolejny dzień również minął z uśmiechami na twarzy. Malowanie, spacer, kościół, plac zabaw. Przygotowałem obiad. Ładnie zjadła. Na koniec oglądała film ale musieliśmy przerwać i odwiozłem ją kilka minut po 17. Mówiła że nie chce jeszcze wracać, że chciałaby zostać dłużej. Córka mówiła że mama się spotyka z innym Panem Tomkiem niż ostatnio "Ona zna dwóch panów Tomków", że byli tam gdzie pracuje w niskim domu. Że Pan Tomek powiedział że ona się boi jeździć do taty i że do mnie zadzwoni. "Mówi co mamy robić". Także widać że nastawiają ją przeciwko mnie.