Miałem wtedy odbyć weekend z dziećmi, jednak kilkukrotnie pozwana prosiła mailowo że 22.09 ma już plany. Zgodziłem się przełożyć widzenie na tydzień później. W ostatniej chwili dzień przed napisała że mam jednak przyjechać, bo 29.09 zaplanowała wyprawienie urodzin córce. Potem zmieniła wersje że od piątku do soboty. Wytłumaczyłem że tak nie będziemy robić że ja przekładam już plany z przyszłego tygodnia, planuje ten a ona na ostatnią chwilę mówi że jednak 22.09 mogę być z córką. Przesłałem jej także obowiązujący harmonogram aż do końca roku bo z tego co pisała to nie panuje nad nim.
Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.
Komentarze
Prześlij komentarz