Udało mi się zabrać córkę na krótki spacer. Spadł pierwszy śnieg w tym roku, ale niestety nie na tyle dużo żeby ulepić dużego bałwana. Udało mi się ulepić jedynie małego bo śnieg nie chciał się kleić. Córka wyglądała na zadowoloną pomimo że śnieg był "puszasty".
Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.
Komentarze
Prześlij komentarz