Córka nadal w szpitalu. Umówiliśmy się że moja mama przyjedzie rano do niej i ja ją po pracy zmienię. Jednak M zmieniła plany i oznajmiła że o 11 przyjedzie teściu a o 15:30 teściowa więc moja mama nie będzie potrzebna. Powiedziałem że i tak mam zamiar do córki przyjechać po pracy jak ustaliliśmy i jej obiecałem więc niech nie zmienia planów. Teść jak przyjechał to oznajmił że nie ma ochoty wysłuchiwać relacji z wizyty lekarza i niczego co moja mama chciała przekazać bo nie wiedziała czy zobaczy się z M. Jak pojechałem po pracy to oczywiście nie raczył odpowiedzieć dzień dobry, wykonywał ostentacyjnie energiczne ruchy którymi zbierał swoje rzeczy, wyszedł przed sale i czekał na przyjazd teściowej. Ta kilkukrotnie nalegała że to ona zostanie i że jestem wolny. Powiedziałem że nie tak się umawiałem z M i że zostanę z córką aż M przyjedzie. Również powiedziałem że jutro może moja mam przyjechać to najpierw powiedziała że ustali ze swoimi rodzicami a na koniec że niech nie przyjeżdża. Córka zdziwiła się dlaczego babcia nie przyjedzie, to odpowiedź była taka że będzie dziadek.
Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.
Komentarze
Prześlij komentarz