Pojechałem planowo po pracy. Przyjechałem pod dom teściów nie było pozwanej z synem. Teściowa jedynie wyszła oznajmiła, że uszykuje wnuczkę. Poczekałem spytała tylko kiedy będę, powiedziałem że w zależności czy będzie ciepło za godzinę, półtorej. Córce sprawdzałem ręce, kark, pytałem czy jest zimno, mówiła że nie, ręce miała 2x cieplejsze niż ja. Myślałem że to będzie jeden z nielicznych dni bez awantury. Nic bardziej mylnego. Po przebojowym spacerze pełnym wrażeń, tańcach, śpiewach, robieniu zdjęć, wróciliśmy zgodnie z planem. Wyszła pozwana I się zaczęło, że ona nie życzy sobie żebym w taką pogodę chodził z dziećmi na spacery, pomijam fakt że było 15 stopni bez deszczu. Oznajmiła że zaczął się sezon jesienny i aż do wiosny nie mam prawa zabierać dzieci na spacer. Poza tym kilka pomówień o to że dziecko wraca bez kurtki, czapki i szalika, co oczywiście było nie prawdą, wygląda na to że od miesiąca za każdym razem próbuje głośno zarzucić mi jakieś absurdalne kłamstwa, jakby myślała że wszystko się nagrywa i przez to nie będę mógł wykorzystać przeciwko niej żadnego nagrania. Bo już nie mam pomysłu co by nią kierowało.
Jestem wykształconym młodym mężczyzną, ojcem 2 dzieci, którego życie zamieniło się w koszmar przez związek z niewłaściwą kobietą. Aktualnie przez chciwość byłej "żony" która oprócz dzieci zabiera mi też ponad 60% wynagrodzenia na alimenty, po opłaceniu mieszkania ledwo starcza mi na życie. Dodam tylko że otrzymuje ona także 500+ a żyje z moimi teściami, więc ma do dyspozycji nie pracując ponad 4200zł, koszty symboliczne a ciągle domaga się więcej. Jakim sposobem żyje sobie wygodnie moim kosztem podczas gdy ja popadam w depresję? Teściowie mają zaprzyjaźnionych adwokatów i lekarzy, razem z nimi zrobiła z moich dzieci bardzo chorowite przypadki choć nie dolega im nic poza powszechnie spotykanymi alergiami. Przez co nie zamierza pracować bo w teorii "musi zajmować się dziećmi". Notorycznie utrudnia mi kontakty z córką i synem. Nie respektuje ona w tym postanowienia co do kontaktów jakie mam prawo odbywać. Sprawa w sądzie toczy się już ponad 2 lata a na razie nie widać ...
Komentarze
Prześlij komentarz