Przejdź do głównej zawartości

02.01.2019 Środa Kolejna Odmowa

Niestety w okresie jesienno-zimowym moje kontakty z dziećmi są mocno ograniczane przez pozwaną i jej ojca. W tygodniu podczas moich widzeń po mojej pracy nawet nie pozwalają mi "swobodnie" 15 minut przejść się z nimi na spacer. Stawiają ultimatum że kontakty mogą odbywać się jedynie pod ich nadzorem na żbikowej. W tamtym domu nie ma warunków aby kontakty te były swobodne, dzieci czują presję, ojciec pozwanej notorycznie komentuje każde moje zachowanie. Dzieci się jego boją, trzaska drzwiami, podnosi głos, zachowuje się agresywnie. Dzisiaj był kolejny taki dzień, gdzie wymówką była zbyt niska temperatura aby dziecko mogło wyjść z domu, nawet na kilka minut. 
Ojciec pozwanej zaczął mnie nagrywać że to niby ja "rezygnuje z kontaktów".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

04.05.2019 Sobota

Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.

09-10.02.2019 Weekend

Przyjechałem po dzieci planowo. Czekałem kilka minut aż pozwana wyszła i powiedziała że za chwilę dzieci wyjdą. Po paru minutach udostępniła mi foteliki które zamontowałem. Dwójka wyszła uradowana. Zabrałem ich do siebie, potem do babci. Odwiozłem syna planowo na 17. Z córką wróciliśmy do mnie. Kolejny dzień również minął z uśmiechami na twarzy. Malowanie, spacer, kościół, plac zabaw. Przygotowałem obiad. Ładnie zjadła. Na koniec oglądała film ale musieliśmy przerwać i odwiozłem ją kilka minut po 17. Mówiła że nie chce jeszcze wracać, że chciałaby zostać dłużej. Córka mówiła że mama się spotyka z innym Panem Tomkiem niż ostatnio "Ona zna dwóch panów Tomków", że byli tam gdzie pracuje w niskim domu. Że Pan Tomek powiedział że ona się boi jeździć do taty i że do mnie zadzwoni. "Mówi co mamy robić". Także widać że nastawiają ją przeciwko mnie.