Przejdź do głównej zawartości

17.01.2019 Czwartek

Przyjechałem do dzieci. Drzwi zostały mi otwarte gdzie uszykowałem obydwu w przedpokoju. Ubrałem im kołnierze, czapki, rękawiczki, puchowe kurtki. Wyszliśmy. Gdy byliśmy jakieś 50 metrów od domu słychać było krzyki wybiegającej matki pozwanej. Kazała otworzyć furtkę ojcu pozwanej. Wołała głośno dzieci żeby wróciły. Awantura o to że córka nie miała ubranego polaru pod kurtką. Po pierwsze na tą pogodę i czas jaki planowałem spędzić z nimi córka była dobrze ubrana, polar by nie zaszkodził, pewnie by wróciła spocona od biegania jak zwykle ale nie trzeba było tak reagować że dzieci wystraszone pobiegły od razu do matki pozwanej, po czym usłyszały od niej jaki to tatuś jest "nieodpowiedzialny". Poczekałem aż wyjdą ponownie i poszliśmy na krótki spacer. Bawiliśmy się w szukanie kanałów, dzieci bardzo zainteresował temat różnych ich kształtów. Było ładnie, brak chmur, duży księżyc. Dzieci były pogodne, dużo skakały. Nie chciały jeszcze wracać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

04.05.2019 Sobota

Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.

09-10.02.2019 Weekend

Przyjechałem po dzieci planowo. Czekałem kilka minut aż pozwana wyszła i powiedziała że za chwilę dzieci wyjdą. Po paru minutach udostępniła mi foteliki które zamontowałem. Dwójka wyszła uradowana. Zabrałem ich do siebie, potem do babci. Odwiozłem syna planowo na 17. Z córką wróciliśmy do mnie. Kolejny dzień również minął z uśmiechami na twarzy. Malowanie, spacer, kościół, plac zabaw. Przygotowałem obiad. Ładnie zjadła. Na koniec oglądała film ale musieliśmy przerwać i odwiozłem ją kilka minut po 17. Mówiła że nie chce jeszcze wracać, że chciałaby zostać dłużej. Córka mówiła że mama się spotyka z innym Panem Tomkiem niż ostatnio "Ona zna dwóch panów Tomków", że byli tam gdzie pracuje w niskim domu. Że Pan Tomek powiedział że ona się boi jeździć do taty i że do mnie zadzwoni. "Mówi co mamy robić". Także widać że nastawiają ją przeciwko mnie.