Przejdź do głównej zawartości

19.06.2019 Środa

Zabrałem dzieci planowo na spacer. Dzieci zostały wydane przez matkę pozwanej. Syn na wstępie chętnie mnie przytulił, córka początkowo była smutna, pytałem jaki jest tego powód jednak już na końcu ulicy się rozchmurzyła. Poszliśmy tym razem na spacer trasą jak nigdy dotąd, najpierw skrótem oglądać pociągi bo już kolejny raz z rzędu syn chciał tam iść a córka tylko prosto na plac zabaw. Oboje z przejęciem wypatrywali pociągu. Potem pierwszy raz po nowo powstałej ścieżce na plac koło szkoły. Każdego asekurowałem na placu zabaw. Nie chcieli wracać. Ściechów było co nie miara. Wróciliśmy także innym skrótem także zdążyliśmy na czas. Pogoda dzisiaj dopisała słońce ładnie świeciło ale udało się wybrać częściowo zacienione trasy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

04.05.2019 Sobota

Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.

09-10.02.2019 Weekend

Przyjechałem po dzieci planowo. Czekałem kilka minut aż pozwana wyszła i powiedziała że za chwilę dzieci wyjdą. Po paru minutach udostępniła mi foteliki które zamontowałem. Dwójka wyszła uradowana. Zabrałem ich do siebie, potem do babci. Odwiozłem syna planowo na 17. Z córką wróciliśmy do mnie. Kolejny dzień również minął z uśmiechami na twarzy. Malowanie, spacer, kościół, plac zabaw. Przygotowałem obiad. Ładnie zjadła. Na koniec oglądała film ale musieliśmy przerwać i odwiozłem ją kilka minut po 17. Mówiła że nie chce jeszcze wracać, że chciałaby zostać dłużej. Córka mówiła że mama się spotyka z innym Panem Tomkiem niż ostatnio "Ona zna dwóch panów Tomków", że byli tam gdzie pracuje w niskim domu. Że Pan Tomek powiedział że ona się boi jeździć do taty i że do mnie zadzwoni. "Mówi co mamy robić". Także widać że nastawiają ją przeciwko mnie.