Przejdź do głównej zawartości

15.10.2019 wtorek

Zadzwoniłem do pozwanej czy mogę być trochę wcześniej, powiedziała ze właśnie wracają i będą. Bylem 16.20. Na co pozwana oznajmiła ze mam poczekać 15 minut bo córka odrabia teraz lekcje. Spytałem się czy nie może tego zrobić jak wrócimy. Po 5 minutach stwierdziłem ze spytam się czy chociaż syna nie wypuści jeśli ten chce wyjść, także zadzwoniłem domofonem ponownie. Po kolejnych 10 minutach oboje wyszli. Widocznie jak córka zobaczyła ze syn się ubiera to też chciała. Rzucili mi się na szyję ze prawie się przewróciłem. Czekaliśmy jeszcze parę minut aż pozwana poda plecaczek. Poszliśmy na spacer pełen uśmiechu, nie kończących się pytań o otaczający świat. Syn kilkukrotnie chciał siku i ładnie zrobił z moją pomocą. Za 3 razem nie zawołał i pomoczył trochę majtki. Resztę się udało ale musieliśmy przez to wracać. Odprowadziłem na 18.10. Żadne z nich nie chciało wracać. Wytłumaczyłem ze w ten weekend spędzimy go całego u mnie. Ogolnie udany dzień. Dzieci dawno nie były tak ochoczo radosne.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

04.05.2019 Sobota

Z uwagi na fakt że w zeszły weekend zabrałem dzieci do siebie (Widzenie przełożone z 20-21.04.2019 z uwagi na moją chorobę) żeby dzieci nie były 3 weekendów z rzędu u mnie zgodziłem się zabrać jedynie na sobotę i odwieźć o 17. Zabrałem je na spacer nad jezioro, na plac zabaw, na obiad, pojechaliśmy także do dziadków bo pogoda się popsuła.

09-10.02.2019 Weekend

Przyjechałem po dzieci planowo. Czekałem kilka minut aż pozwana wyszła i powiedziała że za chwilę dzieci wyjdą. Po paru minutach udostępniła mi foteliki które zamontowałem. Dwójka wyszła uradowana. Zabrałem ich do siebie, potem do babci. Odwiozłem syna planowo na 17. Z córką wróciliśmy do mnie. Kolejny dzień również minął z uśmiechami na twarzy. Malowanie, spacer, kościół, plac zabaw. Przygotowałem obiad. Ładnie zjadła. Na koniec oglądała film ale musieliśmy przerwać i odwiozłem ją kilka minut po 17. Mówiła że nie chce jeszcze wracać, że chciałaby zostać dłużej. Córka mówiła że mama się spotyka z innym Panem Tomkiem niż ostatnio "Ona zna dwóch panów Tomków", że byli tam gdzie pracuje w niskim domu. Że Pan Tomek powiedział że ona się boi jeździć do taty i że do mnie zadzwoni. "Mówi co mamy robić". Także widać że nastawiają ją przeciwko mnie.